Hop, siup!
Wróciłam, ale na jedną krótką chwilkę… I tylko po to, by przedstawić nowy udzierg, a właściwie dwa 30 cm udziergi ;)
Jest to para szydełkowanych słoni!
Chyba dawno nic tak mnie nie ucieszyło, jak możliwość wykonania tych dwóch maluchów!

Wzór na słonika uległ kolejnym modyfikacjom. Odnalazłam prawdziwą przyjemność w modelowaniu słoniowej trąby ;)  Był to proces całkowicie przemyślany, bez poprawek i przeróbek. Od początku wiedziałam jak mają wyglądać buźki tej pary szydełkowanych słoni! I to, co pojawiło się w teoretycznym założeniu, okazało się strzałem w dziesiątkę przy realizacji! Mało tego: na prośbę kilku osób spisałam dokładnie schemat wykonania takiego słonia, a cały proces tworzenia utrwaliłam na zdjęciach. Powstanie więc wzór w formacie PDF do pobrania dla osób, które tak jak ja, lubią zabawki wykonane własnoręcznie.

Następny w kolejce do opracowania wzoru jest kot z filcowanym pyskiem

Tak więc pomału szykuję się do powrotu, choć na horyzoncie majaczą jeszcze radykalne zmiany w organizacji pracowni. Na chwilę obecną nie zdradzam niczego, bo to jeszcze nic pewnego i nawet opcji jest kilka: większe przedsięwzięcie i trochę mniejsze przedsięwzięcie :) Mam o czym myśleć do stycznia 2018…
Póki co, zamierzam nadal cieszyć się urlopem wychowawczym (i tu następuje ironiczny i bardzo nerwowy śmiech…) Zupełnie nietrafiona jest ta nazwa… Opieka nad dziećmi nie ma nic wspólnego z urlopem…
Zupełnie nic… Ani nawet pół…
;)
Pozdrawiam!